Miejsca w Polsce w stylu Hamptons

   Niedawno zakończył się ostatni sezon serialu pt: „Royal Pains”, który po polsku tłumaczony jest jako „Bananowy Doktor” (Czy jakiś anglista może to tłumaczenie logicznie wytłumaczyć?:):) Serial ten oglądałam nie tyle z uwagi na fabułę, bohaterów, humor itp., ale z powodu urzekających widoków nowojorskiego Hamptons, gdzie można cieszyć oko pięknymi obrazkami wnętrz bogatych rezydencji, klimatycznych miasteczek, restauracji z tarasem widokowym na przystań jachtową, czy wypielęgnowanych ogrodów. Takie obrazy sprawiają, że moje serce bije szybciej. Jestem wielkim miłośnikiem aranżacji wnętrz w stylu Hamptons, który został przeze mnie odkryty, w trakcie urządzania własnego domu i poszukiwania, pasujących do mojej osobowości wnętrzarskich inspiracji. Mimo, że kocham podróże, to jestem również domatorem, dlatego w swoim domu muszę czuć spokój i swobodę, a styl ten, który kojarzy się mocno z wakacyjnym luzem, pozwala mi to choć trochę osiągnąć. Próbuję w swoim domu stworzyć przestrzeń, wypełnioną marynistycznymi dodatkami, miękkimi tkaninami, naturalną kolorystycznie bazą, wzbogaconą o kolorystykę barw morza. Dzięki temu przenoszę się odrobinę w okolice Long Island, z dala od pędu codziennego, wielkomiejskiego  życia.

   Moja miłość do wnętrz w stylu Hamptons trwa w najlepsze, co przejawia się między innymi w tym, że poszukuję w Polsce miejsc, które przywodzą tamtejszy, beztroski klimat. Jednym z moich faworytów, gdzie zaglądam tak często jak się da, jest poznańska knajpka Bagels & Friends, która mieści się w kompleksie City Park. Jeśli będziecie w tamtejszych okolicach, to koniecznie wpadnijcie na śniadanie. Świeżo wypieczony bajgiel, ze zdrowymi, pysznymi dodatkami, podany w ogródku na trawie, da Wam dawkę pozytywnej energii na cały dzień. Moje ulubione bajgle to z sałatką z tuńczyka i kurczakiem z warzywami. Przychodzę tam nie tylko na przepyszne bajgle, kawę i sernik, ale również po to, żeby siedząc na miękkich, wygodnych poduchach, spędzić czas we wnętrzu, z którego bije przytulność i przyjazna atmosfera. W oknach znajdują się charakterystyczne shuttersy, są tam również białe lampiony, drewniane stoliki, krzesła z krzyżowym oparciem, dużo wiklinowych dodatków, a jedzenie podawane jest na pięknej, delikatnej porcelanie z Riviera Maison. Miejsce to sprawia, że czuję się jakbym mogła zadomowić się w nim na dłużej. Na zewnątrz knajpki znajduje się ogródek, w którym rozstawione są białe fotele i stoliki, charakterystyczne dla okolic Hamptons. Ogródek ten przywodzi obrazy, które można zobaczyć w amerykańskich filmach i serialach, na przykład siedzących na zewnątrz restauracji wytwornie ubranych, w białe spodnie i granatowe blezerki, kobiet, w słomkowych kapeluszach, pijących poranną kawę i rozglądających się na okoliczne żaglówki.

IMG_3812.JPGOgródek, Bagels  & Friends
IMG_3814.JPGOgródek, Bagels  & Friends
IMG_3817.JPGOgródek, Bagels  & Friends
IMG_3816.JPGOgródek, Bagels  & Friends
Bajgiel z awokado i pastą z suszonych pomidorów
   IMG_3830.JPGWnętrze, Bagels & Friends

   Będąc ostatnio często w Warszawie, przemierzając wielokrotnie okolice Placu Zbawiciela i ulicy Mokotowskiej, mój wzrok przyciągał ogródek restauracji  z wystawionymi na zewnątrz białymi meblami i piękną ogrodową, granatową markizą. W zeszłym tygodniu odwiedziłam stolicę i postanowiłam na piątkową kolację wybrać się właśnie tam. Restauracja ta nazywa się Flaming & Co i znajduje się przy ulicy Chopina. Restauracyjny ogródek uważany, jest za jeden z ładniejszych w Warszawie. Wszędzie dookoła w białych, drewnianych donicach posadzone są błękitne hortensje, a w latarenkach błyszczy się blask świec. Poza ogródkiem, na zewnątrz restauracji znajduje się zadaszona weranda, która wyglądem oddaje charakter amerykańskich domów. Wnętrze restauracji również w pełni przybliża styl Hamptons. Miłośnicy tych klimatów będą urzeczeni. Dominują tam białe kolory, bielone drewno, wiklinowe fotele, chromowane dodatki, deski na ścianie, poduchy w granatowo czerwonych barwach i marynistyczne lampy. W osobnym pomieszczeniu znajduje się coś, co nazwałabym rodzajem pracowni florystycznej. Spędziłam tam udany wieczór, nasyciłam swoje zmysły estetyczne i smakowe. Polędwiczka wieprzowa z musem z groszku była najlepsza, jaką do tej pory jadłam. Miejsce to nadaje się świetnie na biznesową kolację jak i romantyczną randkę. Mam kilka sprawdzonych miejsc w Warszawie, do których chętnie wracam, chociażby kultowa Charlotta (tak ją sobie nazywam:)), a od teraz będzie to również Flaming & Co.

IMG_3727.JPG

IMG_3733.JPG

IMG_3732

IMG_3729.JPG

IMG_3740.JPG

IMG_3755.JPG

IMG_3735.JPG

IMG_3742.JPG

IMG_3743

IMG_3746.JPG

   Podróż do prawdziwego Hamptons nie wiem, czy będzie mi kiedyś dana czy nie, a tymczasem cieszę się, że w Polsce można znaleźć kilka miejsc, gdzie klasyczna, niewymuszona elegancja łączy się z luzem, co sprawia, że chce się tam pozostać trochę dłużej.

Ten post nie jest sponsorowany.

Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

Zapisz

Advertisements

2 thoughts on “Miejsca w Polsce w stylu Hamptons

  1. Teraz to już mam ochotę powrócić i do Poznania i do Warszawy! Na wnętrzach jako specjalista może się nie znam, ale czerpię przyjemność z przebywania w ładnych miejscach, gdzie mogę spróbować smakowitego jedzenia- podróże kulinarne to część mojego stylu podróżniczego 🙂 Zdjęcie bajgla z awokado przemawia do mnie!!

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s