Mój wymarzony taras

   Mieszkając przez długi okres czasu w bloku, planując kupno domu, wiedziałam, że mój wymarzony dom musi mieć duży taras z zadaszeniem, gdzie latem wylegiwałabym się na leżaku, czytała książki, pisała bloga:):) i cieszyła swe oczy soczyście zieloną trawą. Moje marzenie się ziściło:):), kupiłam dom, który ma sporych rozmiarów taras. Wszystko byłoby cudowne i wspaniałe dopóki po względnym wykończeniu wnętrz, nie przyszedł czas na pokrycie betonowej posadzki i aranżację przestrzeni dookoła.

   Wiedziałam, że na swoim tarasie na pewno nie chcę płytek ceramicznych, z uwagi na nieuniknione odpryski. Nie wyobrażałam sobie również stwarzającej wrażenie ciężkości i zimna posadzki wykończonej kamiennymi płytami. Interesując się wnętrzami, przeglądając setki magazynów, pinterest i sklepy internetowe w poszukiwaniu inspiracji, zauważyłam, że deska kompozytowa to jest to, co najbardziej przyciąga moje spojrzenie. Gdy otrzymałam od kilku firm wycenę wykończenia tarasu deską kompozytową, to lekko się zmartwiłam. Marzyłam o desce, jednakże ceny były przerażające. Udało mi się jednak porozumieć z sąsiadami, którzy w tym czasie również planowali wykończenie tarasu i dogadaliśmy się z jedną firmą, która realizując dwa zlecenie, na szczęście zaproponowała akceptowalną zniżkę:):)

   W swoich wyobrażeniach, mój wymarzony taras miał przypominać drewniane, eleganckie molo lub zbliżać się wyglądem do szarych pomostów, jakie występują powszechnie nad polskimi jeziorami. Jako zodiakalny rak uwielbiam wodę, klimaty nadmorskie są mi szczególnie bliskie. W dekorowaniu domu moje pomysły zmierzają w kierunku  stworzenia przestrzeni w stylu charakterystycznym dla nowojorskiego Hamptons. Z kolorów najbardziej lubię błękity, indygo, granat, zgaszone zielenie, które w zestawieniu z kolorem szarawej, jakby nieco wypłowiałej deski dają w moim odczuciu doskonały efekt. Już od ponad miesiąca cieszę się pięknym, nowoczesnym tarasem, na którym wypoczywanie sprawia, że czuję się jak nad wodą. I tak oto latem oprócz tarasu, leżaka i błękitnego nieba nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba:)

Kilka fachowych informacji:

   W swoim domu położyłam tzw. deskę kompozytową drugiej generacji, która charakteryzuje się nowatorskim sposobem konstrukcji całej deski z wykorzystaniem powłoki odpornej na plamy i odbarwienia. Ponadto deska ma strukturę słojów drewna, a nie tzw. ryflowania, co jest na plus, ponieważ woda i inne zabrudzenia nie pozostają w szczelinach, które są charakterystyczne dla ryflowania. Powierzchnia desek nie jest śliska, nawet po deszczu. Tak jak wszystkie deski kompozytowe nie wymaga konserwacji. Deski są kładzione na legarach, pomiędzy którymi powinno być maksymalnie 40 cm odległości. Odległość pomiędzy deskami to około 5 mm. Producent, w moim przypadku jest to amerykańska firma Newtechwood, na swoje deski Ultrashield Naturale daje 25 lat gwarancji.

Taras w trakcie realizacji:

IMG_3468

Efekt po:

IMG_3353.JPG

IMG_3272.JPG

IMG_3281.JPG

IMG_3328.JPG

IMG_3393.JPG

IMG_3342.JPG

IMG_3402

Ten post nie jest sponsorowany.

Zdjęcia oznaczone moim logo zostały wykonane przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

Zapisz

Reklamy

2 thoughts on “Mój wymarzony taras

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s