Latem wybieramy się na piknik!!

   Lato nareszcie zawitało w pełnej krasie. Możemy w pełni cieszyć się nie tylko na myśl o wyczekiwanym urlopie, ale również planując celebrowanie ulotnych, wakacyjnych chwil na świeżym powietrzu, na łonie natury. Pierwsze co przychodzi mi na myśl, wspominając wakacje i dzieciństwo, to czas spędzony nad jeziorem. Koniec czerwca jest jednym z przyjemniejszych okresów w roku, bo lato dopiero się zaczyna, ten czas daje nadzieję na zabawę i niezapomniane przygody. Pełni optymizmu liczymy, że będzie trwać jak najdłużej.

   Będąc dzieckiem, już od drugiej połowy czerwca wyjeżdżaliśmy z rodzicami na wakacyjne weekendy nad jezioro. Symbolicznym otwarciem lata była Noc Świętojańska, która przywołuje na myśl wiele miłych wspomnień. Pamiętam, że temu dniu towarzyszyła specyficzna aura, a w powietrzu unosiła się pewnego rodzaju magia. Czas ten kojarzy mi się ze zbieraniem polnych kwiatów, mleczy, maków i chabrów oraz robieniem z nich kolorowych wianków, które wieczorem były puszczane z zapaloną świeczką na jeziorze. W Noc Świętojańską, nad jeziorem odbywały się imprezy, najczęściej było to ognisko z pieczeniem kiełbasek i ziemniaków, a następnie śpiew i tańce do białego rana. Czy ktoś z Was pamięta takie czasy? Gdzie dzisiaj można przywołać podobne chwile? Chociaż dzisiaj wianków już nie plotę, to z tamtych lat, czasów spędzanych nad jeziorem i na wsi pozostały przepiękne zdjęcia, z wiankiem na głowie, pośród zbóż i kwiatów.

   Dzisiaj dużą radość, spędzania latem czasu nad jeziorem, daje mi piknik. W prezencie ślubnym dostałam od znajomych kosz piknikowy, do którego na początku podchodziłam sceptycznie. Pomyślałam sobie, że będzie mi zajmować tylko miejsce w szafie. Stwierdziliśmy z M., że jako sesję ślubną nie chcemy mieć typowej sesji, w białej sukni i garniturze, bo chcemy czuć się naprawdę radośnie i na luzie. I oto nasunął nam się pomysł, aby zorganizować ją w konwencji piknikowej, w przewiewnych ubraniach, całkowicie beztrosko, bez pośpiechu i spinania się. Był to świetny pomysł, bo sesja wyszła bajecznie, zdjęcia są wesołe, prawdziwe i wyjątkowe. Od tamtego czasu zakochałam się w tej formie spędzania wolnego czasu. Skoro powstał blog, to musiał też powstać piknikowy post:):) Gorąco polecam kosz piknikowy na prezent. Sprawicie bliskim przyjemność, dzięki temu wyjdą z domu i docenią czas spędzony w otoczeniu przyrody. Podobne kosze można dostać co roku, o tej porze w sklepie Duka. W środku znajdziecie plastikowe talerze, kieliszki, noże, widelce, otwieracz do wina, pojemniki na sól i pieprz. Piknikowe jedzenie powinno być proste, lekkie, nie za tłuste. Świetnie sprawdzi się bagietka i różne pasty, sałatki, sery, winogrono, mini pizze oraz wytrawne tarty. Ja swoją pastę przygotowałam z bobu. Można też wykorzystać awokado, czy zielony groszek. Na coś słodkiego odpowiednie będą owocowe muffiny albo kruche tartaletki. Nie zapomnij uzbierać bukietu polnych kwiatów, a  przepis na udany, piknikowy wypoczynek jest gotowy!!!

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSCSAMSUNG CSCSAMSUNG CSCSAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC


Przepis na pastę z bobu:

Potrzebne będą: paczka świeżego lub mrożonego bobu, 2 ząbki czosnku, łyżka oliwy, łyżka zimnej wody, sól, pieprz

Bób należy ugotować, obrać z łupinek i zmiksować w blenderze z resztą składników.

Kosz piknikowy – prezent ślubny (podobne Duka)

Koc – Zara Home (obecna kolekcja)

Poduszka niebieska – Zara Home (obecna kolekcja)

Poduszka różowa – AD loving home (obecna kolekcja)

Udanego piknikowania!!

Zdjęcia oznaczone moim logo zostały zrobione przeze mnie i wraz z publikowanymi przeze mnie tekstami są chronione prawami autorskimi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s